|
Urodził się 11 listopada 1900 r. na przedmieściu Krakowa zwanym Czarna Wieś. Czarne były też kolory drużyn harcerskich, które zakładał i którym poświęcił całe życie. Był założycielem Czarnej Trzynastki Krakowskiej, a potem Czarnej Trzynastki Wileńskiej.
Kolor czarny i liczba 13 miały symbolizować walkę z przesądami.
Ojciec Czarnego był drużnikiem komunalnym, matka - Maria z Fiszerów prowadziła dom i wychowywała dzieci. Mieszkali w suterenie. Rodzina była życzliwa wobec siebie, przyjazna i patriotyczna. Środowisko społeczne, z którego wywodził się Józef, to dolna warstwa mieszczaństwa granicząca z robotniczym proletariatem. Ono wywarło zasadniczy wpływ na dalsze jego losy, gdyż zawsze przygarniał do drużyn chłopaków z rodzin biednych, pomagał im, kształtował ich charaktery. „Był rok 1913, stał się on rokiem przełomowym w życiu Józka. Odchodziło w przeszłość jego dzieciństwo z jego ruchliwością zabawową, z marzenimai o niezwykłościach i sławie, z próbami doświadczeń wielkiej przygody (zatajona przed rodzicami wyprawa do Puszczy Niepołomnickiej). Zaczynały się lata młodzieńcze nacechowane intensywniejszym z miesiąca na miesiąc spostrzeganiem zjawisk społecznych oraz wrażliwszym odczuwaniem niespokojnej atmosfery niepodległościowych nadziei"- pisał o nim A. Kamiński.
Tego lata w parku Jordana poznał drużynę skautowską, która przygotowywała się do zjazdu skautów w Anglii pod komendą dwóch polskich skautmistrzów: Michała Affanasowicza i Andrzeja Małkowskiego. Józek był skautami oczarowany, lecz tamtego lata (miał 13 lat) poszedł do pracy, gdyż musiał zapracować na nowy okres szkolny. Pracował po 11 godzin dziennie przy robotach drogowych w mieście zarabiając przy tym 2 korony dziennie. A kiedy zaczął się rok szkolny wraz z kolegami był załóżycielem „Dzikiego" zastępu . Sprawili sobie długie kije i ćwiczyli się w mustrze i śpiewaniu piosenek.
„Józek był chłopcem szczupłym, lecz dobrze wyrobionym fizycznie, zawsze wyprostowanym z głowa nieco uniesioną. Ale nie tylko ta postawa harcersko - żołnierska lecz jawne zdolności przywódcze" (z „Dzikiego" uczynił przodujący zespół „Czarnych Wilków" w plutonie), a także uderzające identyfikowanie się z harcerstwem sprawiły, że dostrzeżono w nim dobrego kandydata na instruktora. Na kurs instruktorski został skierowany w wieku 14 lat (zwykle przyjmowano od 16 roku życia). Jako kilkunastoletni chłopak włączył się z zespołem Czarnych Wilków w walkę o odzyskanie niepodległości w czasie I wojny światowej. Wówczas na rzecz Legionów pełnili funkcje pomocnicze przenosząc i chowając broń, pomagali przyjmować rannych. Wyrobiło to dyspozycyjność zespołu i nieprzeciętną sprawność organizacyjną. Zły stan zdrowia zmusił go do wycofania się z krótkiej przynależności do Legionów. Wrócił do Krakowa i odtąd intensywnie pracował rozwijając pluton, aż została w 1918 r. powołana 13 Krakowska Drużyna Skautowa - stąd niedaleko było do przyjęcia nazwy krakowska Czarna Trzynastka. Wówczas harcerze zajmowali się rozprowadzaniem poczty od legionistów, która trafiała z Ukrainy. „Czarny stawiał swym chłopcom ostre wymagania. Wysoki szczebel poprzeczki przekraczano w atmosferze zespołu harcerskiego, którym promieniował Czarny. Jego styl pracy instruktorskiej, rygoryzm postawy i munduru, zacięcie przywódcze, służenie wartościom harcerskim własnym przykładem - wszystko to wytwarzało w oczach Trzynastaków wokół Czarnego jakiś szczególny urok. Umiał pochwycić i umocnić wiele pomysłów rady drużyny, wiele sam inicjował. Powstała więc Harcerska Kasa Oszczędności - skromna lecz jakże pożyteczna, własna Komisja Dostaw Harcerskich, czyli sklepik drużyny, głównie z tym, co było harcerzom potrzebne, biblioteka nie tylko pęczniała na skutek otrzymywanych darów, ale jej ksiażki były w ciągłym ruchu, dyżury w Muzem Czapskich dawały sposobność do ciekawych kontaktów, wydawano przez pewnien czas pisemko o podłozu humorystycznym „Duch Trzynastki", powstało kółko malarskie, zorganizowano loterię na potrzeby drużyny. No i prowadzono kursy: kurs broni dla harcerzy powyżej 15 roku życia, lekkiej atletyki i boksu prowadzony przez instruktora YMCA, Amerykanina, języka włoskiego, kurs zastępowych. Fundamentem w Trzynastce było to, że zastępowi pochodzili z wyboru, a rady drużyny były ich wielką szkołą przewodnictwa harcerskiego i harcerskiego życia." Po dwóch latach trzynastacy tym razem czynnie włączyli się do walki o niepodległość podczas wojny bolszewickiej i w obronie Warszawy w 1920 r. Poszli do walki z hasłem: „Zwyciężyć - nie zginąć". Wraz z trzynastakami dołączył do walk na wschodnich rubierzach Rzeczypospolitej. Został ranny pod Grodnem. „Wśród paruset krakowskich trzynastaków byli ludzie, którzy pięknie wrośli się w życie zawodowe wszelkich szczebli, w pracę obywatelską i w działalność harceską, w dorobek kultury i nauki" (żołnierze, marynarze, politycy, posłowie, literaci, profesorowie i nauczyciele, przedsiębiorcy...) - wspomina A.Kamiński, A.Wasilewski Wileńszczyzna dała początek jego romantycznej przygody. Rannego podczas walk opatrywała Maryna Bobrowicz, sanitariuszka oddziałów harcerskich, która tuż po odbiciu Wilna z rąk bolszewików została żoną Józefa Grzesiaka. Od tej pory działali już razem. Maryna Grzesiakowa została drużynową żeńskiej Trzynastki Wileńskiej i prowadziła ją aż do śmierci w 1942 r. Spoczęła na znanym wileńskim cmentarzu na Rossie. Józef Grzesiak - Czarny pracował w administracji miejskiej, a w okresie międzywojnia prowadził drużynę Czarna Trzynastka Wileńska. Okresowo też pełnił funkcję komendanta Chorągwi Wileńskiej. W 1922 r. na świat przyszedł syn, także Józef. Wkrótce został zuchem, a potem na całe życie harcerzem. (Zmarł w 1998 r. we Wrocławiu) Dzięki wybitnym zdolnościom organizatorskim Czarny utworzył w drużynie zespół instruktorów, oddanych służbie w imię „dobra, prawdy i piękna", którzy uczyli i wychowywali zastępy harcerzy. Niektórzy trzynastacy opuszczali drużynę, aby zakładać inne drużyny harcerskie. Pozostawali jednak w stałym kontakcie z jednostka macierzystą, czyli Czarną Trzynastką Wileńską. - dużyną harcerzy im. Zawiszy Czarnego. Realizowali czynnie zawołania harcerskie: „Na słowie harcerza polegaj jak na Zawiszy". Wprowadzili zwyczaje w kręgu trzynastackim, organizowali zloty, „żerowiska", szkolenia. Wymyślali zawołania: „Wytrwałym zwycięstwo" oraz „Duchem silni, czynami wielcy". Hasła te widnieją na sztandarze drużyny, który po wielu wojennych i powojennych przejściach przejściach trafił na Jasną Górę i został zawieszony w Sali Rycerskiej klasztoru. „Obozowa, harcerska gromada jest zbiorowiskiem harcerskim niewielkim, ale w jego życiu występują te same elementy i zjawiska, które są właściwe dla społeczeństw wielkich. Różnica między funkcjami wysokich urzędów państwowych i służb obozu harcerskiego występuje tylko w skali wielkości, ale w ich pełnieniu i tu, i tam trzeba uczciwego zaangażowania się, inicjatywy, poczucia obowiązku i odpowiedzialności." Nie wszyscy, którzy wstępowali do Trzynastki, pozostawali w niej do końca istnienia, ale wielu trzynastaków nie chciało się rozstawać ze swoją duchową rodziną, która napawała ich optymistyczną nadzieją, że przecież świat kiedyś stanie się lepszy, bo prawda musi zwyciężyć, bo potrzeba sprawiedliwości jest oczywista, bo dobro silniejsze od zła a urok pięknego zniewala każdego. I na ten lepszy świat nie czekali w postawie biernej. Swoją pracą starali się przyśpieszyć jego przyjście." Idee i żarliwość harcerska zaszczepiona przez Czarnego i jego pomocników harcerzom Czarnej Trzynastki Wileńskiej były tak silne, że działają do dziś.
Trzynastacy aktywnie działali podczas II wojny światowej. Ginęli na frontach, a także w Katyniu, nie poddali się po klęsce 1939 r. i działali w konspiracji w Szarych Szeregach. Utworzyli pluton harcerski, z brygadą „Szczerba" walczyli w 1944 r. o wyzwolenie Wilna. Józef Grzesiak - Czarny był w czasie wojny komendantem Chorągwi Wileńskiej Szarych Szeregów. Pełnił też obowiązki dowódcy D-Wilno. Walczył czynnie o wyzwolenie Wilna. Trzynastacy zostali aresztowani i wywiezieni przez władze radzieckie na Wschód. Niektórzy poszli w rozsypkę i utworzyli nowe oddziały do walki z okupantem sowieckim. Przedzierali się z resztkami Armii Krajowej na Warmię i Mazury, weszli w skład oddziału Łupaszki walczącego do 1946 r. w Borach Tucholskich, na Kaszubach - niektórzy trzynastacy przypłacili to życiem. Trzynastacy tworzyli też tzw. drugą konspirację harcerską działającą aż do 1953 r. Syn Józefa Grzesiaka przypłacił to ośmioletnim pobytem w więzieniach PRL - inni dostali też niższe wyroki. Sam Józef Grzesiak - Czarny został aresztowany w Wilnie przez NKWD i odbył 10 - letnią karę za zdradę narodu radzieckiego w łagrach w Workucie. Wrócił do Polski dopiero w 1956 r. I tu okazał całą siłę charakteru. Był schorowany po łagrach sowieckich, ale podjął wraz z Aleksandrem Kamińskim i innymi instruktorami próbę naprawy Związku Harcerstwa Polskiego. Został członkiem władz naczelnych ZHP i przez dwa lata komendantem Chorągwi Gdańskiej. Wychował nowe grono instruktorów - niektórzy działają do dzisiaj. Niestety, PZPR nie znosiła konkurencji i posługując się osobą Jacka Kuronia usunęła Czarnego od pracy wychowawczej z młodzieżą. Jacek Kuroń po latach wspominał w swej książce „Wiara i wina", że wstydzi się tego, co zrobił i gdyby mógł, to przeprosiłby Józefa Grzesiaka - Czarnego.
Harcmistrz Józef Grzesiak - Czarny zmarł w stopniu kapitana 18 września 1975 r. w Gdańsku Wrzeszczu. Pochowany został w mundurze harcerskim, żegnany przez grono przyjaciół, a ówczesne władze harcerskie nie zezwoliły harcerzom na oficjalny udział w pogrzebie.
|